Rape porn czyli kolejna granica przekroczona

Chyba żadna z dorosłych, zdrowych psychicznie osób oglądających porno nie ma wątpliwości co do tego, że niemal wszystko, co widzi się na ekranie, jest udawane, jakkolwiek realistycznie to wygląda. Oczywiście nie chodzi o to, że aktorzy naprawdę nie uprawiają seksu przed kamerą, bo uprawiają, na tym polega specyfika ich profesji (oczywiście jeśli do końca można to nazwać uprawianiem seksu… a z pewnością z takim, jaki uprawia normalnie większość ludzi na świecie nie ma to wiele wspólnego), ale udawana jest masa rzeczy, a przede wszystkim przyjemność. Niektórych widzów nawet drażnią przesadzone często, zbyt głośne i nierzadko po prostu szalenie sztuczne jęki, to jednak nieodzowne w gatunku jakim jest darmowe porno. A ponieważ wszystko jest udawane, można też pokazywać rzeczy, które w realu wcale przyjemne nie są, bohaterom zaś dają niezwykła rozkosz, ponieważ wszystko ma na celu wywołanie odpowiednich wrażeń u widzów, zaspokojenie ich oczekiwań i apetytu na dane doznania. W takim właśnie celu kręci się filmy z gatunku rape porn, czyli wykorzystujące motyw gwałtu.

rape_victim_2474399b

Dziwne zainteresowania?

Mimo iż treści z zakresu rape porno można znaleźć wiele, na przykład w Internecie, co najlepiej świadczy o tym, że jest to popularna tematyka (choć z pewnością mniej w polskim Internecie), wiele osób podchodzi do tego z dystansem. Nie da się ukryć bowiem, że jest to raczej mało smaczne, zwłaszcza w niektórych przypadkach. Niektóre z tych filmów bazują na takim motywie, że osoba jest gwałcona, ale po jakimś czasie zaczyna jej się to podobać i seks zaczyna jej sprawiać przyjemność. To z pewnością mniej ostre oblicze rape porn, ale można też spotkać takie, które przypominają prawdziwy gwałt, a więc seks od początku jest wymuszony, często bardzo brutalny i rzeczywiście raczej mało smaczny, na przykład brutalne porno dla gejów. Takie treści dedykowane są raczej dla koneserów, niektórzy też oglądają je ze zwykłej ciekawości, ale raczej trzeba być naprawdę miłośnikiem gatunku, by nie przerazić się takim filmem, nie zniesmaczyć czy nie mieć innych negatywnych odczuć, bo rzeczywiście balansują one na wielu granicach. Jednocześnie jednak trzeba też mieć pewną dozę tolerancji i nie myśleć na przykład, że jeśli kogoś interesują takie treści, od razu oznacza to, że jest on zboczony. Na szczęście są to udawane gwałty, choć nieco niefortunne opisy zachęcające do odwiedzania stron z takimi filmami nierzadko reklamują się, że… przedstawiają rzeczywiste gwałty zarejestrowane przez kamerę przypadkowo. Nie jest to oczywiście prawda, a jedynie mający przemawiać do wyobraźni, mało gustowny chwyt marketingowy i trudno wyobrazić sobie, by mogło być inaczej.